Neurochemia
Neuroprzekaźnik nie ma jednej uniwersalnej funkcji.
Znaczenie dopaminy, serotoniny czy noradrenaliny zależy od receptora, miejsca, obwodu i aktualnego stanu sieci. Proste hasła typu hormon szczęścia zwykle prowadzą do neuromitów.
Receptor ma znaczenie
Ta sama cząsteczka może wywoływać różne efekty w różnych komórkach, ponieważ działa przez odmienne receptory i szlaki sygnałowe.
Obwód ma znaczenie
Opis neuroprzekaźnika bez informacji o miejscu działania jest niepełny. Zachowania człowieka nie da się sprowadzić do poziomu jednej substancji chemicznej.
Jedna cząsteczka może działać przez wiele receptorów
Receptory różnią się budową, lokalizacją i sposobem przekazywania sygnału wewnątrz komórki. Dlatego serotonina, dopamina czy noradrenalina nie mają jednego efektu dla całego mózgu. Nawet w tym samym obszarze różne populacje komórek mogą reagować inaczej.
Ilość neuroprzekaźnika w synapsie nie jest prostą miarą emocji
Poziom cząsteczki zależy od uwalniania, wychwytu, metabolizmu i aktywności receptorów. Zachowanie zależy dodatkowo od pracy całych obwodów. Nie można więc z samego odczucia smutku, braku energii czy napięcia wiarygodnie wnioskować o jednym konkretnym poziomie neuroprzekaźnika.
GABA i glutaminian pokazują, dlaczego etykiety są tylko skrótem
Glutaminian jest głównym przekaźnikiem pobudzającym, a GABA głównym hamującym w dojrzałym ośrodkowym układzie nerwowym, ale realne działanie zależy od receptorów i obwodów. Równowaga pobudzenia i hamowania nie jest suwakiem, który można samodzielnie ustawić suplementem na podstawie samopoczucia.
Leki działające na neurochemię nie dowodzą prostego niedoboru
Jeżeli lek zmienia działanie danego układu neuroprzekaźnikowego i pomaga części pacjentów, nie wynika z tego automatycznie, że choroba była skutkiem prostego braku tej substancji. Farmakologia może modyfikować sieć na wiele sposobów. Mechanizm działania leku i mechanizm powstania zaburzenia to dwa różne pytania.